|
|
|
|
1
 |
|
 |
|
Więcej o książce i autorze oraz informacje o dystrybucji i sprzedaży na stronie nieboskiebuenos.pl |
| |
|
|
|
|
Marcin Miszczak, Nieboskie Buenos. W pogoni za tangiem, ISBN 978-83-930460-0-3, 128 s., 44 il. kolorowe (kwiecień 2010) |
| |
| „Podobno we Włoszech czerwone światło to tylko sugestia, tutaj pasy drogowe to zaledwie dekoracja, archaiczna pozostałość z innego świata. Ulica tak naprawdę to największa milonga w tym mieście; w lewo, w prawo, niemalże ocierając blacharką o blacharkę, wyprzedzasz, wpuszczasz, wszystko płynnie, aby tylko, broń Boże, nie dotknąć hamulców. Jeżeli film w kinie był za słaby, wsiądź do taksówki, emocje murowane”. Buenos Aires i tango – w dzienniku Marcina Miszczaka to niemal synonimy. „To już piąte podejście i gdyby nie to cholerne tango, znalazłbym się tutaj najwyżej raz w życiu, jak normalny człowiek spokojnie zjadł soczysty stek, popił wytrawnym winkiem, a pod wieczór podziwiał zmysłowe pląsy – a tak biegam jak głupi po Corrientes i szukam electricidad, bo mój przedłużacz znów odmówił posłuszeństwa”. Piąte odkrywanie Buenos przez Marcina Miszczaka to zarówno urocze ślizganie się po powierzchni – sowizdrzalskie polerowanie bruków i podłóg w poszukiwaniu wrażeń, widoków oraz artykułów pierwszej i drugiej potrzeby, jak i nieoczekiwane dotknięcia głębszych poziomów: myśli o istocie tanecznego porozumienia, wyciąganie wniosków ze skojarzeń kulturowych, humorystyczne puentowanie scenek rodzajowych, sprowadzanie do absurdu kontrastów i analogii. A na pierwszym albo drugim planie, na wierzchu lub pod spodem – tango w różnych wcieleniach i emanacjach. Tropione, ścigane i co jakiś czas dopadane, jedynie po to, by pozostawiać wieczny niedosyt. |
|
|
|
|
|